Królowie oswoili Lwy

W rozegranym w niedzielę 23 kwietnia meczu piątej kolejki PLFA I Kraków Kings rozbili na wyjeździe Gliwice Lions 38:0. Dzięki czwartemu zwycięstwu w sezonie Królowie dominują w tabeli Grupy Południowej PLFA I. Bilans 0-4 plasuje Lwy na ostatniej lokacie.

Przyjezdni od początku narzucili swój styl gry i dość szybko zdobyli dwa przyłożenia. Pierwszy touchdown dla gości uzyskał Szymon Wesołowski po biegu przez ponad połowę boiska. Już na początku drugiej odsłony sam rozgrywający krakowian Filip Mościcki znalazł drogę do pola punktowego rywali. Po tym przyłożeniu Królowie wykonywali oczywiście wykop, ale nie popisali się gracze Lwów, którzy stracili piłkę. Tę przejął Dariusz Nizioł i goście ponownie przeszli do ataku. Do przerwy udało się powiększyć przewagę do 24 punktów. Kings nie mieli żadnych problemów, mimo padającego śniegu.

P1030232W drugiej połowie krakowianie odrobinę spuścili z tonu, ale nadal pewnie kontrolowali przebieg pojedynku. Gliwiczanie nie mieli zbyt wiele do powiedzenia i nie potrafili przebić się przez królewską obronę. Ekipa z Krakowa dołożyła jeszcze po jednym przyłożeniu w trzeciej i czwartej kwarcie. Autorami biegowych akcji punktowych byli Jarosław Baran i Marcin Masłoń. Na deser ekipa z Małopolski  wykonała jedyne w tym meczu podwyższenie i to od razu za dwa punkty. Jego autorem był Dariusz Nizioł.

Jesteśmy świadomi swoich braków kadrowych w tym sezonie. To nie zmienia faktu, że realizujemy swój plan, który przyjęliśmy na początku rozgrywek, zakładający bardziej rozwój od podstaw, niż nastawianie się na wygranie jakichś meczów. Patrzymy na to perspektywicznie, żeby zbudować solidną drużynę. Sportowo każdy chciałby wygrywać, ale atmosfera w zespole nie jest zła – przyznał Michał Jagieła, prezes Gliwice Lions.

Kings dominowali na linii wznowienia, przez co nie mogliśmy za dużo zrobić. Nie ma nikogo, kogo moglibyśmy wyróżnić w ataku, ale w obronie na pochwały zasłużył Piotr Derendal – skomentował Paweł Klawender, trener Lwów.

Goście taki rezultat zawdzięczają ogromnej motywacji i temu, że nie zlekceważyli przeciwnika, mimo jego ostatniej pozycji w tabeli. – Mecz był dość jednostronny. Gliwiczanie są o tyle trudnym przeciwnikiem, że mają bardzo dużo doświadczenia, więc to nie jest pierwsza lepsza drużyna, którą można zignorować. Wyszliśmy na boisko bardzo skoncentrowani.  Naszą myślą przewodnią było grać swoje i nie popełniać błędów – powiedział Filip Mościcki, rozgrywający Kraków Kings.

Taki pojedynek był doskonałą okazją dla rezerwowych, którzy mogli spędzić więcej czasu na boisku. Doskonale wykorzystał to Paweł Dzierwa, drugi rozgrywający Kings. – Nasza obrona grała bardzo twardo od samego początku. Linia defensywna nie pozwoliła rywalom na rozwijanie skrzydeł i dobre podania. Najważniejsze, że mieli szansę zagrać zmiennicy. Warto pochwalić  te osoby, które zazwyczaj nie mają okazji by wyjść na boisko, a w tym meczu zagrały naprawdę koncertowo. Wśród nich znalazł się Paweł Dzierwa, który zagrał bardzo dobre spotkanie. Miał stuprocentową skuteczność w podaniach, dwa razy poprowadził drużynę do przyłożenia w drugiej połowie, którą rozegrał całą. Duże wyróżnienie należy się też naszym biegaczom, Szymonowi Wesołowskiemu, Jarosławowi Baranowi i Marcinowi Masłoniowi, którzy świetnie czytali grę oraz dobrze blokującej linii ofensywnej. Jeżeli chodzi o podania to brylowali Beniamin Iwanicki i Łukasz Korpak. Właściwie ze skrzydłowych to wszyscy dobrze zagrali – podsumował Mościcki.

Kolejne pojedynki obie ekipy rozegrają już za tydzień, 30 kwietnia. Gliwice Lions wybiorą się do Warszawy rywalizować z miejscowymi Dukes, a Kraków Kings zmierzą się na wyjeździe z Silesią Rebels.
Gliwice Lions – Kraków Kings 0:38 (0:6, 0:18, 0:14, 0:0)

I kwarta
0:6 przyłożenie Szymona Wesołowskiego po 60-jardowej akcji biegowej

II kwarta
0:12 przyłożenie Filipa Mościckiego po 12-jardowej akcji biegowej
0:18 przyłożenie Szymona Wesołowskiego po 5-jardowej akcji biegowej
0:24 przyłożenie Łukasza Korpaka po 7-jardowej akcji po podaniu Filipa Mościckiego

III kwarta
0:30 przyłożenie Jarosława Barana po 10-jardowej akcji biegowej
0:38 przyłożenie Marcina Masłonia po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Dariusz Nizioł)

Mecz obejrzało 50 widzów.

MVP meczu: Filip Mościcki (rozgrywający Kraków Kings)
MVP Obrony: Jakub Spałek (CB – Kings)
MVP Ataku: Paweł Dzierwa (QB – Kings)

Marcin Malinowski
mm.marcinmalinowski@gmail.com
Biuro Prasowe PLFA