Kącik Trenera 2015/09/29 – Żeby fajnie żyć

DSCN0339„Żeby fajnie żyć”- jakże proste i niemal mało ambitne motto. Jednakże w kontekście miejsca, gdzie je odczytałem, nagle hasło to staje się niezmiernie głębokie i mocne w swojej wymowie.  MONAR, to centrum odwykowe dla uzależnionych młodych ludzi, gdzie wraz z kilkoma wybranymi zawodnikami Kings spędziliśmy niedzielny poranek i gdzie ten napis nas przywitał.  Zawsze uważałem i starałem się wprowadzić w czyn ideę, że jeśli to tylko możliwe, moja drużyna powinna udzielać się społecznie. Kiedy więc nadarzyła się okazja zaprezentowania amerykańskiego sportu pacjentom MONARu w ich klinice znajdującej się na obrzeżach Krakowa,  natychmiast z niej skorzystałem. Ośrodek MONARu mieści się w starej, pięknej kamienicy, która niestety jest dość zrujnowana. Jej stan wskazuje na fakt, że nie jest to miejsce dla uzależnionych znanych i bogatych gwiazd z Hollywood.

Udaliśmy się na boisko piłkarskie porośnięte marną trawą, właściwie w większości pokryte błotem. To akurat nie było aż takie złe, jako że większość z nas zaczynała swoją futbolową karierę na takiej właśnie „murawie”. Dla mnie było to jakby oglądanie filmu ze starego kina, powrót do moich korzeni.DSCN0329

Faceci z kliniki troszkę się spóźnili, jako że kończyli swoją sesję za zamkniętymi drzwiami. Przygotowaliśmy więc wszystko, co trzeba było i po kilku minutach drzwi te się otworzyły. Na boisko wybiegli ONI. Zamarłem w niedowierzaniu własnym oczom. Moje wyobrażenie o tym, kto ukaże się w tych otwartych drzwiach, legło w gruzach. To nie byli faceci po czterdziestce, którzy zawalili swoje życie przez alkohol i narkotyki. To byli chłopcy w tym samym wieku, co ci z mojej drużyny!!!

Chociaż jednak ciała ich były zniszczone uzależnieniem, to jednak ich entuzjazm dla sportu, był rewelacyjny. Bez zbytecznych formalności zabraliśmy się za trening. Dwie godziny minęły, jak z bicza trzasnął. Zmęczeni, poobijani i cali w błocie, ale dalej z przyklejonymi do twarzy uśmiechami, chłopcy z MONARu zapytali, kiedy przyjdziemy ponownie. Ku mojemu zaskoczeniu, toż samo pytanie padło od chłopców z Kings. „W następną niedzielę, punktualnie o 9-tej” – odrzekłem. Na co oni: „Nie ma sprawy, będziemy gotowi”.

Kiedy zbieraliśmy się do wyjścia, zobaczyliśmy kolejny transparent wywieszony w miejscu komunalnym ośrodka:

DSCN0338

„Gdy zajedziesz do Krakowa, możesz zacząć żyć od nowa. Wystarczy chcieć…”

Jeden z pacjentów opowiedział nam troszkę więcej o tym co robią i o tym, że zawsze prezentują ten transparent nowo przybyłym. Jednomyślnie wespół z zawodnikami ustaliliśmy, że chcemy być pomocni w zmienieniu życia tych młodych ludzi poprzez jedyne, co możemy ofiarować: SPORT.

 

Dawid Ostręga
Trener Główny
Kraków Football Kings
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie artukuły w Kąciku Trenera