Kings Insider 2015/06/12 – Zaklep datę

Zaklep w kalendarzu, Niedziela 5 lipca, KRAJOWY PÓŁFINAŁ w Krakowie.

W siatkówce jest przyjętym uważać, że jeśli prowadzi się w setach 2-0, to trzeba bezwzględnie wygrać 3-0. W przeciwnym razie przegrywa się 2-3. Esencjonalnie, przesłanie jest takie, że trzeba mocno zakończyć i nie dać przeciwnikowi szansy powrotu do gry. Mistrzowie są szczególnie dobrzy w wykorzystywaniu tego typu okazji, gdy tylko się one nadarzą.

11402524_873722786053790_7944770704563313175_oW ubiegłym tygodniu Kings byli w potencjalnie niebezpiecznej sytuacji. Dwa tygodnie temu po rozgromieniu Rebels zarezerwowaliśmy miejsce w rozgrywkach półfinałowych. Teraz tylko potrzeba było wygrać jeden z pozostałych dwóch meczy, aby znaleźć się na przodującym miejscu w grupie i tym samym mieć zaszczyt rozegrania krajowego meczu półfinałowego w Krakowie. Co więcej – obie drużyny, z którymi przyjdzie się potykać, są na końcu tabeli, co „na papierze” sugeruje łatwe zwycięstwo.

Jak więc można tę sytuację zaliczyć do niebezpiecznej? Pewność siebie jest mocnym atrybutem, ale kiedy zadufanie w sobie weźmie górę, sprawy mogą przybrać zupełnie niespodziewany obrót. W okresie przygotowawczym do tej gry nieustannie przypominałem zawodnikom, że nie ma miejsca na samozadowolenie w czasie przygotowań, i że bezwarunkowo musimy się całkowicie skoncentrować na przygotowaniach do pojedynku. Do znudzenia napominałem i upewniałem się, żeby zawodnicy nie odpuszczali i nie szli na łatwiznę w czasie treningów, tylko dlatego, że oponent ma niskie miejsce w tabeli. Ciągle nie miałem pewności czy dotarłem z przesłaniem do mojej tak młodej drużyny, nawet jeszcze w autokarze, w drodze do Lublina, miałem wewnętrzną huśtawkę. Okazało się jednak, że w ciągu pierwszych 10 minut rozgrzewki przedmeczowej, moje obawy pierzchły.

Stojąc w środku boiska i patrząc na poszczególne grupy rozgrzewające się według utartego schematu, nagle zreflektowałem się, że rzeczywiście jesteśmy przygotowani. Właściwie niczemu konkretnemu, co zaobserwowałem, nie mogłem przypisać tego stwierdzenia, żaden z zawodników nie zademonstrował niczego szczególnego. Dała się jednak wyczuć atmosfera dobrze zrozumiałej pewności swojego przygotowania. Cztery kwadry później kolejna wygrana została dopisana do tabeli wyników, jak również zwycięstwo grupy południowej PLFA 1.

W ubiegłym roku była ogromna radość i świętowanie, kiedy dotarliśmy do rozgrywek półfinałowych. W tym roku zrobiliśmy krok do przodu wygrywając Grupę, ale nie było zabawy i swawolenia na to konto. Natomiast dalej pełna koncentracja. Wygrany mecz był sam w sobie uczczeniem zwycięstwa. Z każdym treningiem, z każdym zwycięstwem Kings umacniają tradycję wygrywania.

Wygląda na to, że „Zwycięstwo jest nałogiem” i myślę, że przed takim Kings nie będą się wzbraniać J

 

W sobotę 5 lipca drużyna krakowskich Kings będzie gospodarzem Krajowych Półfinałów PLFA1. Jedną z naszych mocnych stron w tym roku była fantastyczna atmosfera, jaką tworzyli nasi kibice w czasie meczy rozgrywanych w Krakowie. Przyjdźcie proszę tego dnia na mecz i swoim świetnym kibicowaniem wesprzyjcie WASZYCH zawodników w grze do osiągnięcia zwycięstwa. Naprawdę WAS potrzebujemy i każdego objawu wsparcia płynącego z trybun. Nasze zwycięstwo jest WASZYM, a wiec przyjdźcie i pomóżcie nam wygrać razem!!!

Go Kings !

Dawid Ostręga
Trener Główny
Kraków Football Kings