Kings Insider 2015/04/24 – Skupienie

W czasach, gdy byłem zawodnikiem nienawidziłem przegrywać i nie przekonywało mnie powiedzenie, że przegraną można odbierać pozytywnie. Dla mnie przegrana była przegraną i tyle. Trenować wytrwalej – koniec, kropka.

Jako trener postrzegam różne kwestie trochę inaczej. Każdy trening i każda gra dostarczają ponownej możliwości edukacji zarówno dla zawodników, jak i kadry trenerskiej.

030_IMG_9146Niedzielną przegraną przełknąłem niełatwo. Co prawda spodziewałem się bardzo ciężkiego pojedynku z racji trudnego przeciwnika, ale wierzyłem, że jest on do wygrania. Football amerykański jest grą terytorialną i ubezpieczanie piłki przed stratą jest najważniejsze – i tutaj właśnie nam zabrakło. Mimo, że i atak, i obrona grały dobrze, oddaliśmy piłkę 3 razy, a dobra drużyna nie pozwoli wygrać, jeśli tak się dzieje.

Niedzielny mecz, a później zaraz za kilka dni perspektywa gry sobotniej kreują bardzo krótki tydzień przygotowawczy. Analizy filmowe muszą być przygotowane przez trenera dosłownie w ciągu nocy, aby już w poniedziałek rozgryźć nasze błędy. Dopiero dzisiaj, to jest w piątek, miałem szansę, żeby usiąść i zastanowić się nad psychologicznym wpływem tej przegranej na chłopców i nad tym, co robić w następnej kolejności.

A to przywodzi mnie do początku tego artykułu – korzyść wyniesiona z przegranej. Nie  da się zaprzeczyć, że korzyść jest, bo po analizie sytuacji myślę, że znalazłem przyczynę tego niepowodzenia. Potrzeba mniej napięcia, a większej uwagi na grze, która właśnie jest do rozegrania. Na początku roku postanowiliśmy sobie osiągnięcie sezonu bez przegranej, perfekcyjny cel. Nawet mój pierwszy artykuł traktował o doskonałym sezonie i napomykał o pobiciu rekordu obrony. Odnoszę wrażenie, że było to zbyt duże wymaganie na tak młodą drużynę. Długoterminowy cel przesłonił najważniejszy punkt, to znaczy wygrać …TERAZ. Nieprzerwane pasmo zwycięstw, a więc perfekcja nie mogą być osiągnięte, jeśli nie wygramy właśnie tego meczu, który aktualnie rozgrywamy. Usiadłem więc z moją drużyną i powiedziałem, że od teraz niech nie myślą o całości sezonu i dalekosiężnej perfekcji, ale niech skoncentrują się na najbliższym meczu. Kiedy to mówiłem do moich chłopców obserwowałem ich reakcję. Ewidentnie dało się zauważyć ulgę na ich twarzach.

A zatem tak, jest ogromna korzyść z ostatniej przegranej. Jesteśmy bowiem z powrotem na dobrej ścieżce, na skoncentrowaniu się na najważniejszej kwestii – wygraniu najbliższego meczu!

 

Dawid Ostręga

Trener Główny
Kraków Football Kings