Kings Insider 2015/04/02 – Analiza nagrania

Pierwszy mecz sezonu był rzeczywiście wielkim sukcesem. Niezły tłum dopingujący nas i świetny wynik. A więc co dalej? Jak trener z drużyną spędza pierwsze 48 godzin po meczu?

Wszyscy rozchodzą się do domów, zawodnicy mają trochę czasu, aby upajać się radością zwycięstwa, a trenerzy zabierają się za analizę meczu. W poniedziałek wieczorem zasiadamy, w czasie spotkania z zawodnikami do sesji filmowej, a więc przygotowanie do niej jest kluczem.

Występ każdego zawodnika zostanie przedyskutowany. Co ważniejsze, każdy z graczy otrzyma ocenę za każdą akcję, w której brał udział. Nie będzie się więc dało niczego ukryć.

Aby zobrazować ile czasu w przybliżeniu trzeba poświęcić takiej analizie, zrobię poniżej szybką kalkulację.

W sobotę KINGS mieli 38 zagrań ataku, co w zasadzie nie jest zbyt wiele biorąc pod uwagę mecz w ubiegłym sezonie z tym samym oponentem, gdzie było tych akcji 51. Przeciętnie każde z takich zagrań trwa w przybliżeniu 15 sekund. Aby dokonać porządnej analizy potrzeba oglądnąć zagrania minimum 3 razy. A zatem:

38 zagrań x 15 sekund x 3 analizy (38 x 0.25 x 3) = 28.5 minuty na każdego zawodnika.

No i nie należy zapominać, że w każdej akcji uczestniczy ich 11-tka. Jak łatwo spostrzec 6 godzin idzie w mgnieniu oka.

Jak już wspominałem powyżej, była to dość „krótka” gra, bo jeśli przeprowadzimy podobną kalkulację w odniesieniu do ubiegłorocznego spotkania w miejsce 38 wstawić należy 51 zagrań i okaże się, że na analizę potrzeba było 8 godzin.
Dokładnie przez ten sam proces trzeba przejść z obroną, która miała w meczu z Lublinem 68 akcji, kalkulację czego daruję sobie, aby nie rozwodzić się zbytnio w temacie.

Teraz – jak wygląda system oceniania? Każda drużyna ma swój sposób, ale ten, który ja stosuję dla KINGS zdaje egzamin, więc go objaśnię. Jest on dość prosty, omal zero-jedynkowy, bo przecież ostatecznie jestem informatykiem z wykształcenia. Za każdą akcję zawodnik KINGS otrzymuje: MINUS, ZERO albo PLUS.

Film ReviewMINUS – coś w czasie danego zagrania nie było poprawnie wykonane; od blokowania, poprzez złe ustawienie na boisku w czasie tego zagrania, po słabe lub zupełnie nieudane podanie.

ZERO – wszystko w czasie danego zagrania wykonane poprawnie, czyli to, co było spodziewane od zawodnika zostało wykonane bezbłędnie.

PLUS – zawodnik wykonał coś nieoczekiwanie świetnego, co na tę część gry nie było zaplanowane. Blok, w którym przeciwnik został całkowicie powalony, dodatkowe jardy po kontakcie, uwolnienie się z podwójnego krycia itp.

Podstawowym celem każdego zawodnika jest rozegrać mecz bez błędów. Koncentrowanie się nad tym, by każda akcja była wykonana poprawnie prowadzi do finalnej wygranej, czego dowodzi statystyka.

Bezbłędna gra nie jest łatwa, ale jest w zasięgu możliwości. Wymaga oczywiście dobrego przygotowania i nieustannej koncentracji na boisku. W ubiegłym roku mieliśmy tylko 3 zawodników z takimi bezbłędnie rozegranymi meczami, a w tym kapitan osiągnął ten rezultat aż dwukrotnie. Nie stało się to jednak nim nie przeszliśmy przez półmetek sezonu. W tym roku mieliśmy już bezbłędną grę jednego zawodnika, a byłoby dwóch, gdyby nie jeden jedyny błąd jednego z nich.

Wiele korzyści przynosi robienie tych przeglądów i analiz. Najbardziej oczywistą jest wizualne wyłapanie błędów i ich korekta w czasie treningu. Niemniej, podobnie jak wszystko, co robimy w KINGS, lekcje sięgają znacznie głębiej. W głównej mierze chodzi tu o odpowiedzialność. Nie ma miejsca na zabawę w kryjówki i spychanie winy na kolegów w polu. Jeśli dostałeś MINUS, oznacza to, że coś było źle i trzeba nad tym popracować. Pojedynczy wkład w grę prowadzi do sukcesu drużyny.

O wiele za często w życiu, moim skromnym zdaniem, ludzie chowają się w grupie mając nadzieję, że ich wkład, albo wręcz jego brak, nie będzie zauważony.

Analizy meczowe pomagają mi ukazać zawodnikom prostą rzeczywistość, że każdy z nich jest właścicielem wspólnego sukcesu, co raz poprawnie wprowadzone w sporcie będzie procentowało w ich życiu zawodowym.

I wreszcie – system przeglądu daje każdemu zawodnikowi SPECYFICZNE, WYMIERNE, PRZYPISYWALNE, REALISTYCZNE cele do osiągnięcia w określonym okresie czasu, jako że wiadomo ile treningów mamy przed następnym meczem. Na pewno wiele z Was od razu poznało dobrze znany system S.M.A.R.T.

I tak się przedstawia kolejny obraz harmonijnej korelacji sportu z biznesem. Zasady kierowania ludźmi niezależnie, czy w pracy, czy w sporcie, są takie same.

Ostatnio reporter zapytał mnie: „Dlaczego futbol amerykański?” Odpowiedź jest bardzo prosta: szkoła życia. Mam szansę edukować młodych ludzi i przygotowywać ich do życia zawodowego. Cóż lepszego!!!??? A przy okazji mogę się załapać na wygranie rozgrywek.