Wilki grają do końca

W sobotę o godz. 17:00 na łódzkim stadionie przy ul. Minerskiej odbędzie się kolejny mecz Ligi Futbolu Amerykańskiego. Wilki podejmą Kraków Kings.

W swoim przedostatnim meczu domowym w bieżących rozgrywkach Wilki będą potrzebowały głośnego wsparcia lokalnej publiczności. Klub ma na swoim koncie pięć bolesnych porażek oraz zaledwie sześć zdobytych przyłożeń. Widmo spadku na niższy poziom rozgrywkowy zagląda w Wilcze oczy coraz intensywniej, a trudność terminarza nie ułatwia życia futbolistom z Łodzi. Do końca rozgrywek pozostały im starcia z: Kings, Patriotami oraz Rhinos. Aby zyskać pewność utrzymania aż dwa nich powinni rozstrzygnąć na swoją korzyść, co z pewnością nie będzie łatwym zadaniem. Wilki muszą radzić sobie z plagą kontuzji wśród doświadczonych graczy, a co za tym idzie, zdecydowanie szybszym od zakładanego ogrywaniem młodych talentów. Sobotnie starcie z Kings będzie już siódmym w Wilczej historii. Aż pięciokrotnie zwycięsko z bezpośredniej batalii wychodzili Królowie. Jedyna wygrana reprezentantów Łodzi miała miejsce 10 maja 2014 roku. Po czterech latach najwyższy czas przypomnieć sobie, jak ogrywać futbolistów z Krakowa.

Do wszystkich spotkań podchodzimy tak samo. Niezależnie od układu tabeli i naszego w niej miejsca, każde staramy się wygrać i tylko po to wychodzimy na boisko. Bez żadnych zbędnych analiz układu punktów w tabeli. Niestety sezon nie toczy się jak do tej pory po naszej myśli, a kontuzje z początku rozgrywek, które pozbawiły nasz kluczowych zawodników w każdej formacji stawiają nas w trudnej sytuacji. Mimo to nadal nie zmienia się nic w podejściu Wilków – pozostały nam trzy mecze i każdy chcemy wygrać. O zmianach po sezonie oczywiście już myślimy i jest nawet przygotowany na to konkretny plan, także następny sezon myślę, że zaczniemy już zdecydowanie lepiej. Kings to świetna drużyna i od samego początku stawialiśmy ich jako faworyta naszej grupy. Spodziewamy się po nich kolejnego bardzo trudnego spotkania, ale nie zamierzamy pozostawać bierni i na swoim terenie postaramy się narzucić im swój styl gry. Chcemy od początku postawić bardzo twarde warunkiBartłomiej Knap, Wilki Łódzkie.

Zgodnie z oczekiwaniami Królowie w końcu wspięli się na pierwsze miejsce w grupie C Ligi Futbolu Amerykańskiego. Pomogła im w tym efektowna wygrana nad Rebels, która została odniesiona za sprawą rewelacyjnej postawy formacji obronnej. Kings grali bardzo agresywnie, z wielkim poświęceniem i zaangażowaniem. Rozgrywający Rebeliantów był pod nieustanną presją, a to wymuszało kolejne błędy Silesii. Królowie zbudowali efektowną przewagę, która praktycznie gwarantuje im utrzymanie pozycji grupowego lidera. Choć rewanże w grupie C dopiero się rozpoczynają, to Kings znaleźli się w bardzo komfortowej sytuacji. Nawet w przypadku krakowskiej wpadki, rywale mają do odrobienia sporą ilość małych punktów. Mimo to futboliści z Krakowa nie zamierzają odpuszczać. Chcą kontynuować zwycięską serię, która zagwarantuje im miejsce w meczu o dziką kartę. Doskonale pamiętają twardy i wyrównany mecz, jaki przed rokiem rozegrali w Łodzi. Tym razem planują możliwie najszybciej rozstrzygnąć sytuację. Są wielkimi faworytami i zamierzają to udowodnić.

Wygrana nad Rebels w żaden sposób nie wpłynęła na motywację zawodników. Po każdym ze spotkań zapominamy o nim zaraz po analizie i skupiamy się na kolejnym przeciwniku. Mierzymy wysoko, a terminarz jest tak napięty, że nie ma czasu na zwalnianie tempa. Wilki grają na swoim terenie i nie mają nic do stracenia, więc nie zamierzamy ich lekceważyć, tym bardziej, że w jednym ze spotkań podczas zeszłego sezonu poważnie nam zagrozili. Nie możemy dopuścić do powtórkiPatryk Jakubiec, Kraków Kings.

 

http://halftime.pl/wilki-graja-do-konca/

autor: Dawid Biały