Mocny start Królów

Trzecia kolejka Ligi Futbolu Amerykańskiego wystartuje w sobotę o godz. 12:00 na krakowskim stadionie WKS Wawel. Kings zmierzą się z Wilkami Łódzkimi.

Ostatnim oficjalnym meczem, który Królowie rozgrywali na własnym terenie był ubiegłoroczny finał PLFA1. Starcie z Sharks było rywalizacją o najwyższą stawkę, w którym lepiej wypadli goście z Warszawy. Organizacyjne tsunami jakie wstrząsnęło futbolowym światkiem sprawiło, że w nowych rozgrywkach, już w świeżo powołanej Lidze Futbolu Amerykańskiego, obydwie ekipy rozpoczęły swoje występy od starcia rewanżowego. Mecz tym razem odbył się w Warszawie, ale tradycja została zachowana. Po raz kolejny zwyciężyli goście. Kings rozegrali jedno z najlepszych spotkań w swojej historii wysyłając lidze jasny sygnał, że zamierzają włączyć się do walki o najwyższe cele. Atak wspaniale prowadził najlepszy gracz kolejki, Filip Mościcki, a obrona nie pozwoliła rywalowi na odrobienie strat. Królowie zwyciężyli pewnie, w pełni zrewanżowali się za finałową wpadkę. Po znakomitym otwarciu sezonu oczekiwania radykalnie wzrosły i Kings będą wielkimi faworytami sobotniej batalii z Wilkami. Zamierzają zrobić wszystko, aby zwycięsko kontynuować świetnie rozpoczęte rozgrywki.

Najważniejszym czynnikiem pozwalającym na skuteczny rewanż z Sharks było maksymalne skupienie na tym meczu. Niemal cały preseason to był jeden wielki „projekt Sharks”, podczas którego skupiliśmy się tylko na nich. Byliśmy świadomi, że to nasz najmocniejszy przeciwnik w sezonie, rewanż za finał dodawał tylko pikanterii i nakręcał wszystkich do wzmożonego wysiłku przed, jak i w trakcie spotkania. Granie w linii ofensywnej to dla mnie trochę powrót do korzeni, zaczynałem przygodę z futbolem będąc w Silvers guardem, by po chwili przejść na pozycję centra, a później fullbacka. W Kings znowu powróciłem do gry jako guard i choć przyszedłem tu z myślą o spróbowania swoich sił na FB/TE, to jednak po namowie sztabu trenerskiego zmieniłem zdanie. Jestem bardzo zadowolony z miejsca w którym się znalazłem. W Kings sztaby trenerskie, medyczne, zawodnicy to najwyższa półka. Trenując tutaj, czuć, że to profesjonaliści w każdym calu. Pomimo tak krótkiej znajomości zaufali mi i wiem, że stworzymy razem coś bardzo fajnego. Kraków to mój nowy futbolowy dom. Mecz z Wilkami będzie pierwszym domowym dla Kraków Kings i oczekuję tutaj naszej pewnej wygranej. Nie lekceważymy nikogo i pracujemy w pocie czoła podczas analiz i przygotowań. Jak dotąd nie grałem przeciwko Wilkom, ale liczę na bardzo dobry mecz – Kamil Bielas, Kraków Kings.

Wilki mają dobrą pamięć i wiedzą doskonale, że przed czterema laty udało im się zaskoczyć faworyzowanych Kings. Od tego czasu regularnie zwyciężali Królowie, ale futboliści z Łodzi udowadniali, że reprezentanci Małopolski są w ich zasięgu. W ubiegłorocznych rozgrywkach na krakowskiej ziemi ulegli dość wyraźnie, przy czym już w rewanżu dostarczyli swoim kibicom wielu emocji. Rywale zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść dopiero w samej końcówce. Podobny przebieg miał przedświąteczny mecz Wilków w Chorzowie. Rebels uznawani byli za faworytów, ale Wilki nie zamierzały odpuszczać. Na przerwę schodziły mając prowadzenie po swojej stronie i dopiero rewelacyjna dyspozycja Deandre Williamsa zapewniła wygraną przeciwnikowi. Porażki po wyrównanych meczach nieprzypadkowo uznawane są za wielki czynnik motywacyjny. Trudno upatrywać w Wilkach sobotnich faworytów, ale na pewno nie będą rywalem, który odda mecz bez walki. Futbolowa Łódź jedzie do Krakowa celując w komplet punktów. Ambicja i zaangażowanie to najlepsza recepta na sukces.

Mamy mały problem z wchodzeniem w sezon. Mecz był na styku, ale jednak to drużyna Rebels ostatecznie zwyciężyła. Zabrakło troszeczkę zimnej krwi, w kolejnych meczach to już na pewno się nie powtórzy. W naszej postawie przeciwko Rebels nie było jakichś rażących błędów, dlatego treningi w ostatnim czasie wyglądały normalnie. Nic szczególnego nie było poprawiane. Do meczu z Kings musimy wyjść jedynie nieco bardziej skupieni. Po Królach, jak zwykle spodziewamy się bardzo trudnego starcia. Drużyna z Krakowa gra równo i przed każdym rywalem stawia porzeczkę wysoko. Nasze ostatnie spotkanie w poprzednim sezonie było bardzo wyrównane, więc tym razem mamy nadzieje, że pójdziemy krok dalej i to my z Krakowa przywieziemy komplet punktów. Bardzo ich potrzebujemy. Jesteśmy zdeterminowani i gotowi, żeby wyrwać je rywalowi – Bartłomiej Knap, Wilki Łódzkie.

 

Dawid Biały

Halftime.pl

http://halftime.pl/mocny-start-krolow/